Skuteczne wychowanie gimnazjalisty – refleksje

Gimnazjalista-1Spotykając się z wieloma różnymi problemami natury wychowawczej, nie tylko podczas pracy z moimi uczniami, ale przede wszystkim w trakcie rozmów z ich rodzicami, czasem bezradnymi wobec zachowania swoich dzieci, wielokrotnie zastanawiałam się, jak sprostać potrzebom rodziców, jak pomóc im oraz sobie  zmierzeniu się z tą problematyką.
Bogata oferta poradników, jakie możemy znaleźć na rynku, nie zawsze jest tym czego tak naprawdę poszukujemy.

Jak wychowywać skutecznie? Jak spowodować, by młody człowiek czuł się dobrze w szkole, oraz doceniony w domu? Jak rozmawiać z młodym, butnym człowiekiem? Jak przekazać mu szacunek do innych i respektowanie praw innych ludzi?
Najważniejszą sprawą jest uświadomienie sobie, że okres dojrzewania przypadający na trudne lata gimnazjalne to jeden z etapów dzieciństwa, nieuchronny dla każdej osoby, jest to etap przejściowy między dzieciństwem a dorosłością.
Świat psychiki nastolatków nie jest najłatwiejszy. Nastolatek poszukuje wówczas własnej tożsamości. Często jego poczucie własnej wartości jest na tyle niskie i zaburzone, że pojawiają się napady gniewu i agresji oraz negowanie wszystkiego i wszystkich. Nastolatek buntuje się dla zasady lub po prostu z własnej bezradności, wołając w ten sposób o pomoc kogoś bliskiego lub po prostu dorosłego. Ze strony dorosłych, którzy pozostają w bliskim kontakcie z takim człowiekiem wymagane jest wówczas poświęcenie mu mnóstwa czasu, uwagi, życzliwości. Nastolatek potrzebuje potwierdzenia, że jest on ważny dla kogoś, że nie jest pozostawiony sam sobie. Nawet gdy walczy i reaguje agresją, i słowem ‘nie’ należy być z nim. Jest to niewątpliwie ciężka praca, ale nie należy chyba nikogo przekonywać, ze warto zrobić to dla swojego dziecka.
Młody dojrzewający człowiek charakteryzuje się ogromną emocjonalnością – nawet jego rozumowanie to przede wszystkim emocje. Stąd możemy obserwować odmowy wykonania różnych nawet najbardziej błahych czynności, które są wzbogacane komentarzem typu:” Nie założę tego, bo wyglądam jak kretyn”.
Młodzież charakteryzuje się ponadto wybiórczym spostrzeganiem, myśleniem skrajnościami, pochopnym wnioskowaniem, złudzeniem, że zawsze ma rację. Przez większość czasu nastolatek ma mechanizmy obronne.
Ktoś mógłby zapytać, dlaczego tak się dzieje? Kiedyś młodzież dorastająca nie sprawiała przecież tylu problemów, nie było arogancji, udowadniania racji na siłę czy aż takiej agresji. Moim zdaniem, przyczyną jedną z wielu, ale niezmiernie istotną jest zmieniające się społeczeństwo. Wpływ środków masowego przekazu jest obecnie ogromny- telewizja, internet, przed którymi młodzi ludzie spędzają coraz więcej swojego czasu, nie zawsze prezentują pozytywne wzorce dla podatnego gruntu, jakim jest psychika dorastającego młodego człowieka, który bezkrytycznie przyjmuje wszelkie treści.
Również zmiany w rodzinie – samotni rodzice czy ‘powtórne rodziny, doświadczenie rozwodu rodziców – to wszystko w bardzo negatywny sposób odbija się na psychice młodych ludzi.
Myślę jednak, że istnieją pewne zasady, które mogą wspomóc dobre i skuteczne wychowanie. Przede wszystkim istotnym elementem jest intuicja oraz zaufanie jej oraz poznanie własnej osoby – potrzeb i reakcji.
Nie wolno rezygnować z własnych potrzeb na rzecz dziecka. Dziecko musi wiedzieć, że rodzic również ma swoje prawa, ma prawo do zaspokajania własnych zainteresowań czy też poświęcania czasu samemu sobie.
Należy również poznać własne dziecko – słuchać wyraźnie tego, co mówi, przede wszystkim pozwolić mu mówić oraz obserwować jego zachowanie w różnych sytuacjach.
Wnioski należy wyciągać z wielu aspektów i postaw nastolatka, pamiętając zawsze o jego emocjonalności.
Od początku należy dbać o rozwój pozytywnych wartości. Rodzice często zapominają o swej roli stając się przyjaciółmi dziecka, jego dobrymi duchami.  Jest to oczywiście pozytywny aspekt wychowawczy, ale dziecko zwłaszcza w okresie dojrzewania, musi mieć jasno ustalone granice i role osób, które znajdują się w jego otoczeniu. Granica między byciem rodzicem a przyjacielem jest oczywiście niezwykle cienka, dobrze by było pamiętać o tym, że należy być przede wszystkim rodzicem, co oczywiście nie wyklucza bycia przyjacielem dziecka.
Rodzic wyznacza granice – granice zachowań, reakcji, obowiązków i praw nastolatka. Pamiętajmy, że „nie” jest pełnym i skończonym zdaniem.
Ważne jest również utrzymanie dyscypliny, ale nie karanie. Nastolatek przede wszystkim w domu, w rodzinie uczy się postaw prospołecznych, poznaje kanon dobrych i złych zachowań. Kary nie wniosą zrozumienia, że dane postępowanie jest czy było złe. Kara wzbudzi dalszą agresję i podniesie bunt.
Młody człowiek wymaga rozmowy, a nie przekazywania komunikatu. W sprawach kontrowersyjnych dotyczących na przykład nałogów, powinnością właśnie rodzica jest zajęcie zdecydowanego stanowiska. Nasze dziecko czy nasz wychowanek nie powinien widzieć nas bezradnych – bezradność jest oznaką słabości, a nastolatek XXI wieku jest młodym, odważnym i walecznym człowiekiem.
Trudna jest praca z taką jednostką, zwłaszcza gdy wokół same kłopoty i ciężkie i trudne dni – może po prostu należałoby sobie przypomnieć, że gimnazjalista to jeszcze nie jest dorosła osoba, przynajmniej nie na tyle, by w sposób odpowiedzialny mógłby nim być. Być pozostawiony sam sobie, jak to często czynimy. To jeszcze dziecko, fizycznie co prawda często duże, ale wymagające zainteresowania i spędzenia wspólnie czasu.
A może zwykły spacer czy wyjście do kawiarni okaże się kluczem do rozwiązania problemów? Życzę tego Państwu serca.